Drogą do niebios są twe uda kobiece
Niczym autostrada wiodą do rozkoszy
Szaleństwa rozkoszy wokół
oczy patrzących na kobietę
jedyną cała i moją
zroszoną zimnym potem
absorbującym namiętność otoczenia
Ty jedyna rozumiesz me łzy
męskie, anielskie, miejskie
Przytakujesz kobieca brodą
na całe moje zło
które wyrządzam obojętnością moją i moich dzieci
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz