niedziela, 24 kwietnia 2016

Nie wiara

Nie wierzę w intelekt 
gładkie słowa i 
nie wymuszone decyzje
oczytanie i błyskotliwość
w dobroć i empatię
męstwo i miłość

dzikie popędy i piękne ciało
znajomość wyłącznie ciał
uczucia zrodzone na siłowni
umięśnione torsy noszące
puste głowy
na końcu tak zawsze
płacz brzydkich ludzi 

Dżdżownice

Na mokre chodniki
wyszły legiony dżdżownic
rozstępują się pod tupotem
mych stóp
władam nimi, w samotności znaczeń
próśb o znaczenie w tym świecie
kreuje mój świat bez miłości
i czci spokojnego życia razem
posłuchaj mnie czasem prosty ludu
ja również kocham gdy trzeba  

środa, 20 kwietnia 2016

Myśli o końcu świata

Pustki poezji
stragany próżności
w pochmurny dzień lata

niechciane myśli
o końcu świata
i radość nowego dnia

twórcza ekstaza
i roztwór soli, wtłaczany
w martwe ciało

kiedyś kabaret
dziś smutny monolog
do szefa
co przesuwa pionki
na planszy z porażek i łez

sobota, 16 kwietnia 2016

Wschód słońca

Brakuje mi wschodzących słońc piersi
i brzoskwiniowych wzgórków pośladków
brakuje mi też oddawania się rozkoszy
w każdym dziwnym miejscu
a nawet autoerotyzmu na widok
telefonu ode mnie
ciężkich oddechów w parną noc
i mokrej pościeli z okrzyków i westchnień
brakuje mi ciebie
i twojej pornograficznej strony osobowości 

czwartek, 14 kwietnia 2016

Obywatel

Z pewnymi sprawami się nie godzę
pewnych spraw unikam
mówię otwarcie o ból i samotności 
w świecie pełnym ludzi

żyję teraźniejszością
udając, że nie myślę o przyszłości
często charakteryzuje mnie empatia
a często zawiść do zakochanych

wiem co jest najgorsze
kiedy przyjdzie jeszcze
śmiać się z kraju
i za niego płakać