Resztki i ochłapy
godności,
możliwości przemiany,
zaskakiwanie samego siebie
dobrem i empatią
skargi i protesty!
na złe traktowanie,
szczęścia i samego siebie.
Co kurczy się i pręży.
Nie mam pomysłu na dobre
wiersze...
na złe nawyki mam chęć.
Chadzam do psychiatry
i księdza.
Spowiadam się i kłamię,
więcej grzechów nie mam,
i za żadne nie żałuje.
Śmieje się w twarz szczęśliwości
gdy leże na kozetce z problemów.