sobota, 8 października 2011

***

Płacze ja i płacze świat
Kroplami z tytanu
Spadają na ziemie
Rozrywają trzewia
Krzyczę o Ciebie
Pragnę i cierpię
Żywy płomień
Spala mnie od
Środka
I zewnątrz

Jestem kruchym liściem
Mężczyzną o kobiecym sercu
Silnym i słabym
Popełniam hordy błędów
Żaden nie jest wybaczony

poniedziałek, 3 października 2011

Krople

Krople spadając oplatają mokre ciało

Odbiciem świata w centymetrze wody

Uderzają  o nagie ciało

Chłoszczą ramiona i piersi

Trywialnie spływają po ciele

Rynnami wokół ubytków

I naddatków  Ciebie

Płyną do końca

By spaść

I od nowa zacząć

Swój bieg rozkoszy

Wróble

Oglądam za oknem wróble
Skaczące po rachitycznych gałązkach jabłoni

Gałęzie jak twoje ramiona uginają się
Pod ciężarem ptasiego ciała

Ptaki skaczą po drzewie
Rodzą na korze twojego ciała

Dreszcze- resztki ewolucji
Wróble odlecą

Ślady łapek utrwalone tatuażem
Na tobie

Dotkną korzeni zmysłów
Jesteś wiotka i giętka

Zapomniałem że taką Cie kocham
Kiedy patrzę na małe skrzydła

Utrwalę ten obraz
wyryje na drzewie nasze imiona

W sercu koślawym
Ł i …

Pisanie

Nie chce pisać już o miłości
Ale wtedy pisać mam o czym?
Napisze o wróblu, gąsce i kwiatku
O marach śniących
Duszących
Książętach bez herbu
I baloniku zielonym

Obligatoryjnie ukołysze nienawiść
kroplówką zdawkuje sobie Ciebie
i zasnę snem tym ciężkim z elementami odgłosów
zapisze co mówię a potem dam tobie
powiesisz to na lodówkę jako przestrogę
że miłość trzeba pielęgnować

Zły Świat

Rozsypałaś na kawałki świat
mój
Pewny bo oparty
Na ramionach Atlasa
Cicho łkam
Cicho kłamie
Szukam równowagi
Może to miłość
Może tylko wstyd
Nie zabieraj mi
Nas, ciebie kawałków mnie
Masz to wszystko
Czego się boje