Stos książek wije się na mojej półce
Miliony słów
Setki emocji
Tysiące uczuć
Każda inna, każda długa
Z każdą jest jak z kochanką
Nigdy nie było tak samo
Każda owiła mnie namiętnością
Z celulozy
W dotyku każdej strony
Czuje uniesienie
Liter, słów i dialogów
Jestem bliski tego by zamknąć
Się na świat tu i teraz
Zjednoczyć się ze światem fikcji
Kochać się z nimi
Moimi kochankami z papieru
Przeżywać i żyć
Witalna siłą
Cechować kartki
Każdą po kolei