środa, 4 lipca 2012

***


Wierze w to co niematerialne i w to co roi się w wyobrażeniu

Wyobrażałem sobie wiele

Mniej dostaje



Dostałem spokój

Ale w oku cyklonu



Ze smutkiem na twarzy, mówię , że jest szczęśliwy

Bo wciąż lękam się o jutro i o ciebie

Jestem pariasem wyrzucę twoje nieczystości serca



Emanuje tym co dobre byś ty mogła być złem

Coraz bliżej końca jestem

Ile wytrzymam nie wiem

piątek, 30 marca 2012

Książka

Stos książek wije się na mojej półce
Miliony słów
Setki emocji
Tysiące uczuć

Każda inna, każda długa
Z każdą jest jak z kochanką
Nigdy nie było tak samo
Każda owiła mnie namiętnością
Z celulozy

W dotyku każdej strony
Czuje uniesienie
Liter, słów i dialogów
Jestem bliski tego by zamknąć
Się na świat tu i teraz
Zjednoczyć się ze światem fikcji

Kochać się z nimi
Moimi kochankami z papieru
Przeżywać i żyć
Witalna siłą
Cechować kartki
Każdą po kolei

poniedziałek, 13 lutego 2012

Utęsknienie

Z utęsknieniem czekam na dzień
W którym nie będzie pozorów, wyborów
praw i ostrożności

W którym, powiem kocham Cię
I nie będę się tego bał
ni żałował

W którym będę wiedział
Jak żyć i po co
Widział dobro

Klarowne będą moje myśli
Jasne moje czyny
Serce otwarte

Umieram bo każde moje słowo
Jest dla Ciebie kłamstwem
Chodź szczerością wypełnione

Jestem prawy, ranie Cię
Okłamuje wbijam
Ci sztylet

Czasem myślę, że
Szczęśliwym zostanę
Wtedy gdy wyludniona będzie ziemia

sobota, 4 lutego 2012

Wyspa

Okrywam twoje ciało
Jak podróżnik
Badam nowy ląd
Oceany piersi
I strumienie ud
Jestem coraz bliżej
Serca wyspy
Na której jesteśmy we troje
Ty  ja i busz
Twoich rzęs
Znowu ktoś
Najedzie naszą wyspę
Zbrojnie odbierze
Mi Ciebie
Mieczem i włócznia przebije
Resztki nadziei
 nas pośrodku
Naszej wyspy

Okiennice

Mocno zamykam  
okiennice powiek
Już nie jesteś Heleną
Nie jesteś nikim mi znanym
Twarz wykrzywiona
Na  widok tego
Co było
Zapamiętam Cie
Pamiętam
To wszystko
Ciepło i książki
Ugięte podbrzusze
W rytm znanej melodii
Trącam, zawadzam
Pójdę pod mur
Na rozstrzelanie

czwartek, 26 stycznia 2012

Ty

Lubię kiedy śnieg pada mi na głowę
Obsypuje moje rzęsy
Lubię kiedy deszcze kapie mi na ramiona
Spływa po ciele
Lubię kiedy się na mnie złościsz
Patrzysz chmurnie

Kiedy się kochamy krzyczysz moje imię
I imię najwyższego
Spomiędzy tego co lubię
Jest też to co udaje
Udaje że nie lubię
Ale jednak udaje

Krążę pomiędzy miłością a uwielbieniem
Patrzę jak odwracasz głowę
I zatracasz się we mnie
Czy czuje to co ty
Odpowiedzieć nie chce