Emocjonalne troski
i szczyt perwersji
obawy
i wygórowane ambicje
krótkie dzień dobry
długie do widzenia
gry całujesz mnie z przejęciem
znów nie to
i znów cierpienie
rachunek najpewniej
nie sumienia
niezdecydowanie i szukanie
jestem Aniołem!
nadziei..
daję ją i zabijam
wtorek, 18 sierpnia 2015
piątek, 7 sierpnia 2015
Dwa światy
Uwiezieni jesteśmy jak ptaki
w klatkach ze złota
ja w klatce statyki
ty w klatce ruchu
obchodzimy się wzrokiem
i wstydem
może wstrętem
i brakiem chęci
ja wiem, że dałabyś mi
spokój
ja polne kwiaty
i noce zaklęte w krzyk
tym samym mijamy się ciągle
na jednej drodze
w klatkach ze złota
ja w klatce statyki
ty w klatce ruchu
obchodzimy się wzrokiem
i wstydem
może wstrętem
i brakiem chęci
ja wiem, że dałabyś mi
spokój
ja polne kwiaty
i noce zaklęte w krzyk
tym samym mijamy się ciągle
na jednej drodze
Sam
Mój krzyk zdławiony w trzewiach
słowa modlitwy niedokończonej
do starca z przed wieków
i poety w dusznym świecie
maskotek nierealnych
na sznurkach z prądu
kula wymierzona w czoło
czy miłość wymierzona w serce
koniec ten sam
w spazmach naiwności
słowa modlitwy niedokończonej
do starca z przed wieków
i poety w dusznym świecie
maskotek nierealnych
na sznurkach z prądu
kula wymierzona w czoło
czy miłość wymierzona w serce
koniec ten sam
w spazmach naiwności
wtorek, 4 sierpnia 2015
Ideał
Przyszłaś do mnie ubrana w aksamit
tylko stopy miałaś bose
schodzone i piękne
ociekałaś rosą i chemią
patrzyłaś na mnie
trochę z fascynacją
trochę z wstrętem
twój wzrok mnie piekł
więc się rozebrałem
i stałem nagi
nie czekałaś na "start"
złączyliśmy się w tańcu
oddechów i westchnienień
tylko stopy miałaś bose
schodzone i piękne
ociekałaś rosą i chemią
patrzyłaś na mnie
trochę z fascynacją
trochę z wstrętem
twój wzrok mnie piekł
więc się rozebrałem
i stałem nagi
nie czekałaś na "start"
złączyliśmy się w tańcu
oddechów i westchnienień
Ile?
Tyle we mnie żalu
tyle złości
tyle cierpienia
i goryczy
coś jest we mnie
z Tuwima
i coś z Witkacego
to co ma działać
nie działa wcale
przez to więcej
jest poezji i alkoholu
i przewija się stale przez
moje dziewicze ręce
tyle złości
tyle cierpienia
i goryczy
coś jest we mnie
z Tuwima
i coś z Witkacego
to co ma działać
nie działa wcale
przez to więcej
jest poezji i alkoholu
i przewija się stale przez
moje dziewicze ręce
O.....
Trochę mnie dziś nie ma
I trochę jakby nie było nigdy
trochę mnie ubywa
i trochę mniej jest
trochę umarłem
i trochę żyję
jestem nikim bo kryje się w cieniu
tak mi lepiej
tak wygodniej
I trochę jakby nie było nigdy
trochę mnie ubywa
i trochę mniej jest
trochę umarłem
i trochę żyję
jestem nikim bo kryje się w cieniu
tak mi lepiej
tak wygodniej
Subskrybuj:
Posty (Atom)