piątek, 30 października 2015

Mała

Małe masz piersi i małe oczy
wszytko masz małe
i jedno serce
ale tylko dla zwierząt
dla ludzi nie
dotykam twojej głowy
ręce przeplatają przez włosy
nic ich nie zatrzymuje
już nie wiem czy jestem pijany
czy chce mi się tylko z tobą kochać

czwartek, 29 października 2015

Już Cie nie chce

Zmroziłaś mnie wzrokiem
błyskotki tańcem
czułością naiwną
i pełnym brzuchem

pozorem bliskości
matnią słów
tonem obrażonym
i kłótliwością chwili

tandem uśmiechów
i grymasów
gdy ze mną rozmawiasz
o ile to robisz



Stan

Tak bardzo rozumiem jak
karykaturalną postacią jestem
jak miotam się pomiędzy
sztuki języka
chodzę pomiędzy nie żywych
by poczuć się sobą
liczba oddechów
nie warta ceny
jaką płacę za samotność
towarzyszy mi  kij
i stado nie zbyt dobrych myśli

czwartek, 22 października 2015

Ta pogoda

Spowiły mgły dzisiejsze dni
nie widać czubka twojego nosa
chodź Cie przytulam
i mokną samochody
od opadającego mleka
tylko ty i ja
i nie widać nic
nic się nie zmienia
patrzysz tępo w biały krajobraz
i mokre samochody

Jesień

Jesienią moje serce bije mocniej
chodź odchodzisz bez pożegnania
masz w sobie żar,
którego mi potrzeba
w dni pełne
zimnych wiatrów i deszczu, 
który smaga zimne serce
nie patrzysz mi w oczy
tylko niżej
boisz się ich wyrazu
chodź staram się
sklecać
wiersze te o tobie

niedziela, 11 października 2015

Do Ciała (nie żywego)

Krew ma słodki smak
a ty cała jesteś we krwi
bo Cie zabiłem
miłością
ty leżysz
i ja leżę
przy tobie
oboje stygniemy
po białych uniesieniach
ciemna noc
i my
w panteonie
bóstw śmiertelnych
krew już na tobie
wyschła
ma kolor rdzy
pójdę umyć 
ręce 

niedziela, 4 października 2015

Nikt

Są takie dni, że chce umrzeć
w spokoju
są takie dni, że chce
zamknąć się w trzewiach pościeli
są takie dni, że nawet
Pantokrator o mnie zapomina
i dobrze nie istnieje
w taki dzień jak ten
dobrze jest zniknąć
i wcale nie jest to złe
przynajmniej zostanie 
pomnik od tłuszczy

czwartek, 1 października 2015

***

Mało mnie bawi
a jeszcze mniej wybaczam
jestem na skraju
morderstwa własnego ja
tłumy książek patrzą 
na mnie tęskno
by spędzić z nimi chwilę
dni zlewają się w chaotyczną całość
nie ma porządku stulecia
i końca wieku