Spojrzeniem ciała wpajasz mnie w ściany
Miedzy nami je budujemy
Papierowy sztylet znów tkwi w moim sercu
Krótka droga między uczuciem a nie uczuciem
Miedzy słowami a czynami
Trwonię czas na egzystencje
Nie życie
Barwne pawie poszarzały
W moim parku nie ma Cie już
Odchodzisz, nastały owe czasy
Czasy rewolucji
Uczuć, idei, miłości i wiary
W naszym tangu
Poszukuję Ciebie