Twoja skóra pachnie
mocną kawą
a reszta ciała rozkoszą
gdy chodzę po parku
widzę Cie niczym zjawę
leśnego dziadka
co spełnia dobrym ludziom życzenia
usta zamykasz gdy kończę z krzykiem
wtedy najmocniej pachną magnolie
niedziela, 28 lutego 2016
środa, 24 lutego 2016
Salto
Wszystko jest żartem
i kuglarską sztuczką
przeskok pomiędzy normalnością
i fałszem
w twoje objęcia
kiedyś poeci pisali "o czymś"
teraz ja piszę tylko o miłości
bo najpewniejsze na świecie są
wojny i głód
wojny na uczucia
i głów emocji
a wszystko przez to
że wychowała mnie poezja i popkultura
w tradycji tęsknoty
za twoimi oczami
i kuglarską sztuczką
przeskok pomiędzy normalnością
i fałszem
w twoje objęcia
kiedyś poeci pisali "o czymś"
teraz ja piszę tylko o miłości
bo najpewniejsze na świecie są
wojny i głód
wojny na uczucia
i głów emocji
a wszystko przez to
że wychowała mnie poezja i popkultura
w tradycji tęsknoty
za twoimi oczami
czwartek, 11 lutego 2016
Inaczej
Cierpień ciągi
martwoty i blagi sumienia
ciągle gdzieś jesteś
i ciągle Cie nie ma
krzyczę i wołam
bo potrzeba mi martwić się
zamykam się w sobie
ciaśniej i głębiej
bo trudno rozmawia
się z niemym kochankiem
ptakiem za oknem
i bezdomnym psem
niepokój mnie kleszczy i wysysa
bym sczezł
pokryty wrzosami
martwoty i blagi sumienia
ciągle gdzieś jesteś
i ciągle Cie nie ma
krzyczę i wołam
bo potrzeba mi martwić się
zamykam się w sobie
ciaśniej i głębiej
bo trudno rozmawia
się z niemym kochankiem
ptakiem za oknem
i bezdomnym psem
niepokój mnie kleszczy i wysysa
bym sczezł
pokryty wrzosami
wtorek, 9 lutego 2016
Miasta
Rynsztokami miast
płyną strumienie cierpień
dobrych ludzi
co w weekendy
kryją się za kłębami
papierosowego dymu
madonny zeszły z karuzel
gdy myśli brudne spuściłem
z łańcucha
zostawiłem tylko te prawe
zostałem ekwilibrystą
na linie z moralności
tak wiele we mnie rodziców
niechcianych genów
nieznośnych gestów
i złości
płyną strumienie cierpień
dobrych ludzi
co w weekendy
kryją się za kłębami
papierosowego dymu
madonny zeszły z karuzel
gdy myśli brudne spuściłem
z łańcucha
zostawiłem tylko te prawe
zostałem ekwilibrystą
na linie z moralności
tak wiele we mnie rodziców
niechcianych genów
nieznośnych gestów
i złości
poniedziałek, 8 lutego 2016
Zapach
Noszę Ciebie jak zapach
piżmo nienawiści i pożądania
uwodzisz mnie każdą
stroną, twego ciała
i zabraniasz mi
na siebie patrzeć
bo ty jesteś Boginią
na skale
a ja jestem prochem
co myśli, że może wszytko
środa, 3 lutego 2016
Rudy Kot
Rudy kot między nami zamieszkał
i sieje zamęt
pokryty jest sierścią kudłatą
od pomówień i krzywd
co los nas doświadcza
to kot przybiera wagi
bo rude koty to anioły,
które szukają drogi
tak jak my kochają
chaos i uczuciową próżnię
i sieje zamęt
pokryty jest sierścią kudłatą
od pomówień i krzywd
co los nas doświadcza
to kot przybiera wagi
bo rude koty to anioły,
które szukają drogi
tak jak my kochają
chaos i uczuciową próżnię
Subskrybuj:
Posty (Atom)