wtorek, 30 czerwca 2015

Rzeka

Wszystko niepoukładane i obdarte ze zdrowego rozsądku
nic się nie układa i ułożyć się nie chce
życie w nadziei, że będzie lepiej
wszystko na wtórnym rynku 
targu sprzedaży uczuć

co z tego, że poezję powinno się pisać piórem i krwią
kiedy mnie dotyczą cmentarne reguły
wszystko to walka 
z szeptami o tym, że jestem zły

Faux pas

Lubię gry kolor twojej szminki
znaczy moje miejsca
te z którymi witam się 
co  rano i co wieczór
intymnie je eksploatuje
w szklanych szkiełkach domów

Kątem ciszy Cie ukryłem
w moim domu
pełnym niespełnionych
rodzinnych scen miłości
której nie było

Nieoczywista jest twoja 
seksualność
wyssana z mlekiem
wątłej piersi matki

musiałbym Cie karcić 
za twą nonszalancję,
którą mi pokazujesz, 
kiedy mnie zdobywasz
robisz to a nie chcesz
będę Tobą gardził i kochał