Ludzie patrzą na mnie ze wstrętem
kiedy im mówię,
że mam uczulenie
na szczęście.
Częściej innych niż swoje
Tarzam się w podłościach
i plotkach na własny temat.
Skamle niczym pies,
o atencję i dobroć
u wieków.
Gardzę księżniczkami
jednak ich szukam.
Mitrężę czas na to
czego i tak nie otrzymam.
Cierpię i płaczę
bo nie daję rady,
sam ze sobą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz