Między pierwszą kawą
a drugą
wyznajesz mi miłość.
Przed obiad się rozstajemy,
by wrócić na podwieczorek.
Łącza nas posiłki
i znajomi kelnerzy.
Co przychodzą jak uczucia
Odpływy i przypływy,
emocjonalnych transakcji,
pomiędzy twoją a moją
stroną łózka.
Mieszkamy w termitierach,
mrówkowcach osiedla.
Każdy zna swoje i czyjeś brudy.
Dobrze nam gdy mijamy się
wzrokiem pełnym pogardy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz