Stada liści rzuciły się do lotu,
niczym spłoszone ptaki
silnym wiatrem,
co przynosi burze i słońce
wiosnę i śmierć.
Rzucany się wilkiem
na siebie,
kiedy huczy od gór
wiat co zabija i wskrzesza.
Nie ma cierpienia
w pełnym słońcu,
nie ma bólu
w ciepły dzień.
są czarne chmury
co przynoszą uwolnienie,
od tego co uporządkowane.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz