Twoje obojczyki i ramiona
doprowadzają mnie do amoku
i perwersyjnej pasji.
Będę Cię dotykał
dzisiejszej nocy
jak kawałek
szlachetnego kamienia,
jak archeolog co wydobył
drogocenną wazę.
Pieszczę Cię i mówię Ci
złe rzeczy
o naturze naszych spotkań
trochę wtedy znikam
zatapiam się w chruśniaku
bez malin i Ciebie.
bo cała jesteś w księżycu
jego świetlistej eminencji
tylko on wysłucha tej nocy
twojego krzyku
mistrzostwo świata :)
OdpowiedzUsuń