Muszę się odzwyczaić od mojego
ciasnego umysłu
przenieść się do twojego łóżka
i pamięci o zdobytych
szczytach i odszukanych ulicach
zaułkach pełnych płaczu
i spalonych synagog
odzwyczajam się od tlenu
i wypitej wódki
serotonina i miękkie narkotyki
stają się codziennością
gdy otwierasz mi drzwi
odziana we wstyd
stopniowe kończenie
ze wszystkim co dobre
by zastąpić je gorszym
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz