Zimą miasta są brudniejsze
brudzą się ulice i częściej serca
topią się kupki
starego śniegu
i z nieba pada zasłona bieli
zimą się knuje plany,
które wiosną nie zrealizujemy
zimą choruję częściej
na katar i samotność
więcej mam moralnych
rozterek nad pustym
kieliszkiem wódki
widzę na śniegu
jak nie kochane dzieci
zjeżdżają na sankach
pojeździł bym i ja
bo zima musi mieć
swoją ofiarę
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz