Byłabyś dla mnie podmiotem w dzień
w nocy zaś przedmiotem
o brudnym kontekście
trącisz mnie senną powieką
i znudzeniem
nad rozkoszą ciała
mojego i twojego
wśród woni rozkoszy
krzyczysz imię najwyższego
i przeklinasz dzień
kiedy spletliśmy się
w biologicznym uścisku
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz