Czuję do Ciebie i siebie wstręt
śmierć oddech swój toczy
kamień i łuk
podaruje tobie
i stracone lata
bez miłości
lubię jak patrzysz na mnie
z obrzydzeniem
liryczną duszą
zamknięta w podłym ciele
nie wierze zakłamanym
trenerom
pasterzom ciała
i chłosty na
gimnastycznej sali
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz