Chcę łakomie patrzeć na Ciebie
i pożerać twoje uda
aż do sytości mojego ja
bo tylko ty stawiasz
mnie w pionie
gdy wojna wszędzie
i zatracam człowieczeństwo
wielu było braci
i wiele sióstr
ale ty mnie obchodzisz najbardziej
gdy na mnie patrzysz
o poranku
spod wachlarza czarnych od sadzy
rzęs
nawet spokojna śmierć
do nas nie puka
już nie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz