Serce jak sztuczną szczękę
wykładam na noc na półkę
Śmietnik przed domem znów
pachnie owocami
a w mej głowie
myśli kłębowisko
bitwy zaprzeczeń i pytań
nie wiem co robie dobrze
czego nie robie źle
ciągle wsiadam w ten sam pociąg
stacja paranoja
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz