Jesienne stany lękowe
i uczuciowa próżnia.
Nastraja pozytywnie
by utopić czas we butelkach.
Tradycyjne wieczory
spędzam z przyjacielem
na kłótniach i paleniu opium,
owocnym wymienianiu
poglądów i inwektyw.
Bo w taką pogodę
mówienie sobie
"dobry wieczór"
brzmi nieco depresyjnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz