Czy widzisz białe kruki nad naszymi głowami?
Krążą, niczym duchy, zjawy
Złego przeznaczenia
Wydziobują z kości resztki przyzwoitości
z serca uczucia
z głowy pustkę
tańczą marionetki
taniec śmierci
ku uciesze grzeszników
wabią prostotą i przyzwoitością
pomiędzy spojrzenia wpychają
się beznamiętnie
ufasz im a mimo to nadziewasz
się na ich przewrotność
kruki, ptaki nocy
cierpkie gorzkie łzy
spływają przy każdym spotkaniu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz